dzisiaj był ogólnie fajny dzień. ; )) szkoła - masakra, ale to nie wszystko co się w życiu liczy. więc wolę się wyszaleć i poznawać świat, a nie siedzieć przed książkami i nauczyć się rzeczy bezużytecznych. bo co z tego, że dostanę dobrą ocenę, a w życiu dorosłym będę no nie wiem.. bezdomnym ? : DD i tylko dlatego, że nie będę wiedziała jak np. znaleźć sobie pracę, bo przez całe życie się TYLKO uczyłam. no więc powracając do tematu.. :p po szkole odrobiłam lekcje i od razu pojechałam po koleżankę Benię. ^^ jeździłyśmy rowerami, gadałyśmy i takie tam. : D oglądałyśmy jak "zawodowi tenisiści " grali w tenisa! haha! xDD śmiesznie było. : D ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że rower mi się zepsuł.. normalnie świetnie. ; )) dętka mi pękła, a na rowerze nie dało się jeździć. dlatego jakieś hm.. ok.4 km prowadziłam rower, a 4 km szłam na pieszo. wliczając niewielkie odcinki, gdzie jechałam na bagażniku. ale jakoś dotarłam do domu. ;] niestety jutro po szkole idę do Roksi po mój rower, bo zostawiłam go u niej. ;** to na dzisiaj wszystko, bo nogi i plecy mnie bolą.. :( idę się teraz wykąpać. do jutraa! ;**
dream',
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz