siemaa,
dzisiaj wróciłam z pielgrzymki Żary-Rokitno, 07.07.-13.07 2012. pierwszego dnia przeszliśmy ponad 30 km, nogi mnie strasznie bolały. chciałam już wracać do domu, bo nie dawałam rady. a na dodatek pod koniec tego dnia, zaczął padać deszcz. jakoś doszłam do domu, w którym miałam spać razem z Eweliną, Celestyną (moja kuzynka), siostrą i Martą (koleżanka Celestyny). musiałyśmy wcześnie rano wstać, jakoś o szóstej. drugiego dnia (jak zresztą każdego) strasznie narzekałam. :D jak zwykle. :D ale za to poznałyśmy z Eweliną kilka fajnych osób. np. Sandrę, Natalię i Kamilę. zazwyczaj szłyśmy na tyłach pielgrzymki, ale jakoś trzeciego-czwartego dnia poszłyśmy bardziej do przodu. najczęściej chodziłam z Eweliną. :p
wczoraj byłyśmy w Tesco. yeeah! :D na małych zakupach. wchodzimy do sklepu, a tu pełno "naszych". ;D
myślałam też, że będą same dziewczyny. ale było też kilku chłopaków. nie gadałam z żadnym, tylko takie tam z "M" & "R" - do Eweliny. :D my wiemy, o kogo chodzi. :D "jesteście definitywnie zdecydowane?", "a co, mam je bić?" haha. :D albo nasze teksty - "no to do nich idź i się zapytaj!", "no to sama idź!", "czuję na sobie ich wzrok", "czemu oni się gapią?", "mają skurcz oka!" itp. :D
nie mam zdjęć, bo nie było nawet jak zrobić. dlatego, będę musiała poszukać czegoś w necie, albo napisać do jakiejś osoby, co robiła zdjęcia. ewentualnie mam w telefonie kilka zdjęć księdza Romana, jak je jagody prosto z krzaka i buja się na koniku z lodem w ręku. :D *mam to na tapecie :D* ale wole ich publicznie nie udostępniać. :D
dzisiejszy dzień był smutny. ; \ pożegnanie. jednak z Kamilą, Natalią i Sandrą zobaczymy się pewnie jeszcze nie raz. bo jak się okazało mieszkają 10 km od nas. <33 więc planujemy wspólny wypad do Zielonej Góry. mmm.. :D
jak będę miała zdjęcia to oczywiście napiszę. :]
i przepraszam, że nic nie pisałam. : *
jestem bardzo zadowolona z mojej decyzji - wybrania się na tą właśnie pielgrzymkę. nie sądziłam, że może być tak cudownie. nawet codzienny różaniec, koronka, msze, modlitwy, śpiewanie piosenek i noszenie arki aż tak bardzo mi nie przeszkadzały. w przyszłym roku M U S Z Ę iść. <33 nie przegapię takiej okazji. : **
dream',
zapraszam na nowy rozdział na http://closedindreams.blogspot.com
OdpowiedzUsuńNie byłam nigdy na pielgrzymce :D
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy rozdział po ponad dwutygodniowej przerwie na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ -Alice :)
OdpowiedzUsuńPisałaś, że jesteś chętna na ten projekt z blogiem razem ze mną, więc czy mogłabyś mi podać numer swojego gg, lub jak nie chcesz to e-mail ? :)
OdpowiedzUsuń